Main Menu

Notice: Undefined offset: -1 in /home/pasazmuzea/domains/pasazmuzealny.pl/public_html/components/com_sobipro/router.php on line 90

Login Form

Eurydyka – Pieta. Pierwsza w Polsce przekrojowa wystawa Brachy L. Ettinger

Na pierwszą w Polsce indywidualną i przekrojową wystawę uznanej w świecie artystki Brachy L. Ettinger zapraszają

od 7 lipca Muzeum Śląskie oraz Uniwersytet Śląski. Artystka jest przedstawicielką tzw. drugiego pokolenia, córką ocalałych z Holocaustu polskich Żydów. Uważana jest obecnie za jedną z wiodących postaci Nowego Malarstwa Europejskiego.Na eskpozycji Eurydyka – Pieta, prezentowane będą prace z ostatnich trzech dekad jej twórczości nawiązujące do motywu straty i miłości w kontekście okrucieństw wojny i pamięci o tragedii Holocaustu.Dzieła artystki pokazywane były w takich instytucjach jak Centrum Pompidou w Paryżu, Muzeum KIASMA w Helsinkach, ICA w Bostonie, National Museum for Women in the Arts w Waszyntonie, Whitechapel w  Londynie, Art Gallery of New South Wales w Sydney, Villa Medici w Rzymie, Stedelijk Museum w Amsterdamie oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Obrazom olejnym prezentowanym na wystawie Eurydyka – Pieta, nad którymi praca trwa niejednokrotnie przez wiele lat, będą towarzyszyć rysunki z całego okresu twórczości, a także trzy instalacje wideo. Ważnym elementem są również notesy ukazujące zalążki procesu twórczego i myśli teoretycznej Brachy L. Ettinger, dokumentujące również jej pracę psychoanalityczną.Twórczość Brachy Ettinger dotyka tematyki osobistej, traumy, pamięci, nieświadomości, kobiecego upodmiotowienia oraz przejścia od niewidzialności do widzialności. Jej psychoanalityczne podejście do abstrakcji wydobywające niejednoznaczność obrazu wiąże się z wieloletnim procesem nakładania kolejnych warstw farby, gdzie zamalowywanym „wyjściowym materiałem” są często fotografie lub ich fragmenty, zaczerpnięte z rodzinnych archiwów, materiałów prasowych bądź publikacji historycznych, przedstawiające kobiety i dzieci – ofiary Shoah. Proces ten nie jest jednak przykrywaniem bolesnego obrazu czy zacieraniem śladów, lecz raczej gestem nakierowanym na zbliżenie się do niego. Forma abstrakcyjna – kolor, światło, linia – operuje na traumatycznym przekazie, niejako przepracowując go i przetwarzając. Widz doświadcza obrazu jako poświaty wyzierającej spod półprzezroczystych warstw nakładanych przez lata delikatnymi, „głaszczącymi” ruchami w procesie malowania, które „pamięta” rany.